Dla osób dolatujących indywidualnie:
Rozpoczęcie wyprawy: PERTH, zakończenie wyprawy: PERTH
1-2 dzień: WARSZAWA - SINGAPUR - PERTH
Spotkanie na Międzynarodowym Lotnisku Okęcie w Warszawie - hala odlotów przy stanowisku odpraw MK Tramping, ok. 2 godz. przed planowanym odlotem. Wylot z Polski przez Singapur do Perth.
3 dzień: PERTH
Przylot do Perth, przejazd z lotniska do dzielnicy portowej Fremantle. Zakwaterowanie w hotelu, spacer po uroczych zakątkach i kolacja w promykach zachodzącego słońca nad Oceanem Indyjskim.
4 dzień: OSOBLIWOŚCI PERTH
Spacer uroczymi zakątkami Fremantle (kolorowy targ, port, galerie, sklepy z rękodziełem). Lancz pod gołym niebem (Fishing Boat Harbour) z widokiem na przystań i warzone na miejscu wyśmienite piwo. Po południu spacer słynnym Kings Park (Ogród Botaniczny) i przejażdżka tramwajem turystycznym z widokami na Perth. Przejazd do winnic Swan Valley - zwiedzanie i degustacja win. Kolacja i nocleg we Fremantle.
5 dzień: PERTH - PUSTYNIA PINNACLES
Wyjazd w kierunku północnym, wzdłuż wybrzeża. Pierwszy postój w Parku Narodowym Yanchep (65 km od Fremantle). Spacer nad jeziorem z wieloma gatunkami wodnego ptactwa, jaskinie, oposy, kangury, koala. Przejazd do niewielkiej miejscowości Lancelin nad oceanem (kolejne 65 km) – lancz, zapoznanie się z flotą maszyn z napędem na cztery koła i pierwsza jazda 4WD po plażach, piaszczystych wydmach i bezdrożach pustynnego krajobrazu. Docieramy bezdrożami (50 km) do spartańskiej chatki nad oceanem bez elektryczności i jakichkolwiek turystów, w dzikiej osadzie rybackiej w pobliżu pustyni Pinnacles (Park Narodowy Nambung). Możliwość popłynięcia na 2 nieodległe, skaliste, dziewicze i niezamieszkałe wyspy, możliwość nurkowania (dla zahartowanych w tych bojach). Obiad z rusztu. Wyjazd 4WD na zachód słońca i szaleństwo na pobliskich dzikich wydmach. Narada przed wyjazdem w Outback. Wieczorne integracyjno - powitalne party.
Opcjonalnie: przejazd quadami od Lancelin do chatki (ok. 100 A$ od quadu)
6 dzień: PUSTYNIA PINNACLES - CUE
Wczesne śniadanie á-la busz i po sprawdzeniu zapasów paliwa, wody i żywności przejazd nad pustynię Pinnacles. Tam wschód słońca wśród wapiennych iglic na złotej pustyni, czyli starożytne cmentarzysko nieistniejącej cywilizacji. Dalej połykamy kilometry Great Northern Hwy. Lancz w Kirkalocka Homestead. Po posiłku Warramboo Hill (widok na miasteczko i ogromną kopalnię złota), Granites (formacje skalne i naskalna sztuka Aborygeńska), Mt Magnet Heritage Drive (37 km trasa wokół starych kopalni złota). Przejazd do Cue, po drodze Day Dawn (pozostałości po tętniącym kiedyś życiem miasteczku górniczym). Nocleg i kolacja w buszu lub na farmie Nallah Station.
7 dzień: CUE - MEEKATHARRA - MT. AUGUSTUS
Śniadanie i wyjazd w okolice Cue, Walga Rock (2 km długości monolit skalny z jaskiniami mieszczącymi aborygeńskie malunki naskalne), Big Bell (miasto duch), Wilgie Mia (najstarsza kopalnia świata). Lancz w Meekatharra. Jeśli zdążymy: School of the Air i Flying Doctor Service. Wyjazd bezdrożami w outback w kierunku północno-zachodnim (rzeka Murchison). Po drodze Mt Gould (kiedyś pierwszy komisariat policji na tym pustkowiu), Errabiddy Homestead, rzeka Gascoyne, Gmina Aborygeńska Burringurrach. Zachód słońca nad Mt Augustus z Emu Hill Lookout. Nocleg w Mt Augustus Resort.
8 dzień: PARK NARODOWY MT. AUGUSTUS - COBRA STATION
Cały dzień dla Mt Augustus - góry opisywanej jako największy monolit skalny świata (dwa razy większa od Ayers Rock i trzykrotnie od niej starsza). Zdobywanie Mt Augustus (1106 m n.p.m., 850 m w pionie), 2 trasy do wyboru (12 km w 6 godz. lub 6 km w 2,5 godz.); Aborygeńskie ryty naskalne i obserwacja dostojnych eukaliptusów rzecznych w Cattle Pool. Przejazd do kolejnej farmy outbacku - Cobra Station i tam nocleg (w namiocie lub pod dachem).
9 dzień: COBRA STATION - P.N. KENNEDY RANGE
Przejazd z Cobra Station do Mt Phillip, Dairy Creek Homestead i niezwykle rzadko odwiedzanego Parku Narodowego Kennedy Range, spacer 100-metrowe klify i kaniony; przejazd w kierunku Gascoyne Junction. Nocleg dzikości dziewiczej natury czyli w buszu. Obserwacja ptactwa, polowanie z winchesterem na szkodniki buszu (m.in. dzikie kozy).
10 dzień: GASCOYNE JUNCTION - CARNAVON - EXMOUTH
Gascoyne Junction miasteczko wyjęte żywcem z Dzikiego Zachodu. Pub, a właściwie miejsce spotkań miejscowych kowboi, giełda pracy, słowem wszystko pod jednym dachem. Przejazd ku wybrzeżu opuszczamy outback i docieramy nad Ocean Indyjski. Miasteczko Carnarvon wizyta na plantacji bananów i innych owoców tropikalnych. Gnamy do Exmouth (Przylądek Północno-Zachodni). Kolacja w Exmouth. Nocleg w motelu lub na kempingu.
11-12 dzień: PARK NARODOWY NINGALOO REEF
Przejazd do jednej z dzikich plaż Parku Narodowego Ningaloo Reef (po drodze wrak statku i latarnia morska). Nurkowanie na rafie koralowej (zaledwie kilkadziesiąt metrów od plaży), kąpiele w Oceanie.
13 dzień: OUTBACK WZDŁUŻ OCEANU INDYJSKIEGO
Do sforsowania mamy strumień Yardi Creek, gdzie malownicza rzeka rozcina klifem formacje skalne i uchodzi do turkusowej laguny Oceanu. Dalej przejazd bezdrożami na południe niezwykle malowniczą drogą drogą (wyłącznie 4WD), wzdłuż oceanu (ok.130 km. Na kolejny nocleg wybieramy dziki kemping nad oceanem. Oczywiście w promieniu kilkunastu km żadnych ludzi. Kąpiel w oceanie, pyszna strawa z ognia, herbatka, winko i niekończące się opowieści o Aborygenach, ich mitologii, filozofii i sposobie życia.
14 dzień: CORAL BAY - CARNAVON
Wracamy na trasę 4WD i dojeżdżamy do osady Coral Bay. Prysznic na polu kempingowym, śniadanie w niewielkim Shoping Centre. Wynajmujemy łódź ze szklanym dnem i sycimy oczy nieprawdopodobnymi kształtami ogromnych koralowców, żółwi morskich, kolorowych ryb. Schodzimy na nurki do wody, by samodzielnie spenetrować koralowe pałace i ich mieszkańców. Od skipera dostajemy karmę, która doprowadza snapery (wielkości wigilijnego karpia) do szaleństwa. Ryby przyjemnie ocierają się o nasze ciała i podskubują delikatnie tu i ówdzie. Lancz w Coral Bay i po atrakcjach rafy przejazd szosą w kierunku południowym (jeśli czas pozwoli w Carnavon zakup owoców i spacer molem długości 1600 m). Za Carnavon zjeżdżamy nad ocean aby podziwiać blow holes, czyli naturalne fontanny, generowane przez fale oceaniczne, uderzające rytmicznie o skaliste klifowe wybrzeże. Niektóre tryskają spienione do białości na wysokość 50 m. Kolejny nocleg na dziko, za wydmą.
15 dzień: CARNAVON - ZATOKA REKINA
Śniadanie á-la busz. Przejazd do Denham w Zatoce Rekina (na liście Światowego Dziedzictwa Przyrody). Lancz w Monkey Mia, miejscu gdzie przypływają delfiny; możliwość karmienia. Dalej (wyłącznie 4WD) Park Narodowy Peron nieprawdopo-dobnej urody łąki morskie z największym na świecie nagromadzeniem traw morskich (nie mylić z glonami). Nocleg w Denham (motel lub agroturystyka/farma).
16 dzień: STROMATOLITY - P.N. KALBARRI
Powrót do głównej trasy, po drodze Shell Beach zatoka z muszelkami zamiast piasku i dalej dawna stacja telegraficzna przy kolonii stromatolitów Hamelin Pool. Powrót na trasę North West Coastal Hwy. Przyjazd do P.N. Kalbarri. Jeszcze wieczorem wypad nad ocean szkunerem. Serfujący tam szaleńcy, igraszki delfinów i wielorybów garbatych o zachodzie słońca. Kolacja w oryginalnej restauracji urządzonej w starej szopie do strzyżenia owiec z mnóstwem gadżetów z minionych lat i świetnym jedzeniem. Nocleg w motelu w Kalbarri.
Opcjonalnie: wczesnym rankiem przejazd na niewielkie lotnisko i lot widokowy nad Zatoką Rekina (od 50 $)
17 dzień: P.N. KALBARRI - PERTH
Karmienie pelikanów u stóp ujścia rzeki Murchison, przejazd do Parku Narodowego Kalbarri. Spektakularne kaniony rzeki Murchison: Natural Window (okno skalne z widokiem na meandrującą rzekę w dole kanionu). Przejazd szosą Brand Hwy do Perth. Lancz w Tongara pod figowcami. Nocleg w hotelu w Perth.
Opcjonalnie: spływ kajakiem rzeką Murchison (od 50 $)
18-20 dzień: PERTH - powrót do POLSKI
Czas wolny - ostatnie zakupy, odlot i przylot do Polski
Outback - dla nas wciąż trudne słowo w Australii oczywiste i niebudzące wątpliwości.
Chodzi o krainę za miastem, izolowaną od cywilizacyjnego zgiełku, najczęciej w pustynnym centrum kontynentu. W sensie naszych wypraw - podobnie, outback to ten fragment kraju, który pozostaje dostępny drogami szutrowymi, szlakami pustynnymi, czyli dla samochodów z napędem na cztery koła. Niekoniecznie daleko od oceanu! Trzeba pamiętać że Australia jest 25 razy większa od Polski i mieszka w niej zaledwie 20 mln ludzi. Najgęściej w pasie południowo-wschodniego wybrzeża.. Olbrzymie obszary kraju pozostają poza strefą bezpośredniej działalności człowieka, czyli niemal zupełnie dzikie. I pierwotnie piękne. Przejazd szlakami i bezdrożami nie będzie trudny technicznie i z pewnoúcią nienużący. Pokonanie odległości 100 km drogą utwardzoną zajmuje nie więcej niż godzinę. Wbrew utartym wyobrażeniom - krajobraz zmienia się zaskakująco często, a radości podróżowania dopełniają umykające spod kół zwierzęta: kangury, strusie emu, wielbłądy, lisy, psy dingo, warany i inne jaszczurki. Poranny koncert ptaków obudzi i zachwyci każdego - tenory i soprany o skali głosu, jakiej nie znamy! Bogactwo świata roślin pozostaje także poza wszelkimi wyobrażeniami. W tym sensie przejazd outbackiem pozwala poznaś kraj dotykając jego sedna, czyli zupełnej odmienności pod względem flory i fauny. Noclegi w dzikości natury - czy to w buszu, czy na dzikich plażach pozostaną w pamięci na zawsze. Biesiady i rozmowy przy ognisku - pod osłoną kobaltowego nieba i nieznanymi nam gwiazdozbiorami na wyciągniecie ręki - są w tej części świata czymś niezwykle magicznym, wymykającym się ogólnikowym porównaniom. Steki smażone na łopacie i herbatka z eukaliptusem z kociołka billy - będą dla wielu rarytasem nie z tej Ziemi!
I jeszcze jeden mit trzeba obalić - przebywanie w buszu jest bezpieczne i w zasadzie wolne od wszelkiego robactwa. W niektórych porach roku mogą przeszkadzać nieco natrętne muchy, ale siatki na twarz i po problemie. Część noclegów przewidzianych jest w buszu, w namiotach i swagach. Można także zaplanować wszystkie noclegi na trasie wyprawy pod dachem (farmy, kempingi).
Pozostajemy elastyczni do życzeń wyprawowiczów i możemy ich standard modyfikować w czasie wyjazdu.