I rata: opłata rezerwacyjna 1000 PLN płatna przy zapisie
II rata: 2550 EURO - (I rata) x kurs sprzedaży NBP płatna na 30 dni przed rozpoczęciem imprezy
III rata: 400 EURO - uczestnik zabiera ze sobą
Cena obejmuje:
- bilet lotniczy: Hell Ville- Antananarivo
- wynajęcie jeepa z kierowcą do transportu sprzętu
- w miastach noclegi w hotelach klasy turystycznej
- w większych wsiach noclegi w hotelikach bez wygód - o ile takie są dostępne
- w trakcie właściwej ekspedycji noclegi w namiotach i w miejscowych chatach
- pełne wyżywienie: w miastach posi³ki w restauracjach. W czasie ekspedycji żywność liofilizowana, batony energetyczne, łatwo przyswajalne produkty jak musli czy kaszki.
- woda, kawa, herbata. Woda filtrowana, gdy butelkowana nie jest dostępna.
- namioty, moskitiery, nowoczesne rowery, przyczepki rowerowe z osprzętem, części zamienne, telefon satelitarny, GPS, etc.
- przejazdy lokalnymi środkami transportu
- wynajęcie motorówki na czas pobytu na wyspach
- opieka polskiego pilota MK Tramping znającego język malgaski
- wiza madagaskarska
- ubezpieczenie NW i KL oraz bagażu
- opłaty lotniskowe
dodatkowo płatny bilet lotniczy:
Warszawa – Antananarivo - Warszawa
Cena nie obejmuje:
- dodatkowych atrakcji
- wydatków natury osobistej
Wyprawę poprowadzi Arek Zięba, który na Kolosach w 2008 otrzymał wyróżnienie w kategorii Podróż Roku za wyprawę rowerem przez góry i dżunglę Madagaskaru do Ambinanitelo - „wioski Arkadego Fiedlera”.
NUMER OFERTY: AF_MADROW_01
Dla osób dolatujących indywidualnie:
Rozpoczęcie wyprawy: ANTANANARIVO, zakończenie wyprawy: ANTANANARIVO
1 dzień, Warszawa - Antatanarivo
Spotkanie na Międzynarodowym Lotnisku Okęcie w Warszawie – hala odlotów przy stanowisku odpraw MK Tramping – ok. 2 godziny przed odlotem. Wylot na Madagaskar. Nocleg.
2 dzień, Antatanarivo - Perinet - Mahambo
Po śniadaniu przejazd do Tamatave i dalej na północ do Mahambo. Po drodze możliwość zwiedzenia rezerwatu Perinet. W rezerwacie czeka na nas pierwsze bliskie spotkanie z florą i fauną wyspy. Wiele gatunków lemurów, między innymi indri indri (największy z lemurów), koncerty ptaków, endemiczne gady z kameleonami na czele, tajemnicze odgłosy dochodzące z leśnego półmroku. Warto przyczaić się na chwilę w gęstwinie tropikalnego lasu aby usłyszeć legendarne „wycie indri indri”. Opuszczając rezerwat Perinet mamy ostatnią okazję przyjrzeć się „białasom”. Zjeżdżamy z utartych szlaków... Jedziemy na spotkanie Madagaskaru i Malgaszy!
Malowniczą drogą wzdłuż wybrzeża dojeżdżamy do Mahambo. Nocleg w bungalowach.
3, 4, 5, 6 dzień, Mahambo- okolice Ambatondrazaka
Trzeciego dnia rozpoczynamy trekking na „trasie szmuglerów”. Startujemy ze wschodniego wybrzeża. Jeszcze w XX-tym wieku trafiały tu towary przemycane na Madagaskar z Mauritiusa. W ciągu tych czterech dni odwiedzamy kilkanaście wiosek. Do żadnej z nich nie dotrze się po dziś dzień żadnym środkiem transportu. Ścieżki w tej części kraju może pokonać tylko piechur. Tradycyjne wozy zaprzężone w zebu czy rower nie mają tu szans. Biali tu nie docierają. W wioskach często usłyszycie od mieszkańców, że ostatnim białym, który u nich gościł, był Wasz pilot. Na odcinku około 110 kilometrów poznajemy różnorodną tradycyjną architekturę. Bliżej wybrzeża, tam, gdzie pora deszczowa jest dłuższa, buduje się lekkie domy na palach w stylu „fiedlerowskim”. W miarę oddalania się od wybrzeża wchodzimy na wyżej położone tereny, noce są tu chłodniejsze, mniej tu opadów; chaty buduje się tu z bambusa i oblepia czerwoną gliną. Niepowtarzalne na tych terenach jest to, że jedna wioska jest piękniejsza od drugiej. Uczta dla oczu to jedno. Uczta dla duszy... to Wasze pierwsze doświadczenia z gościnnością Malgaszy. Co ciekawe, po kilkudniowym trekkingu wzbogaconym wieczornymi opowieściami pilota sami dostrzeżecie różnice między poszczególnymi odwiedzanymi przez Was plemionami. Różnice, których jeszcze kilka dni wcześniej nie moglibyście dostrzec.
Macie możliwość wyboru między noclegiem w namiotach i noclegiem w miejscowych chatach. Jest tu zwyczajem, że goście przyjęci przez szefa wioski otrzymują nocleg w jednym z miejscowych domów. Już na trasie trekkingu macie niepowtarzalną okazję brać udział w codziennym życiu miejscowych. Jesteście traktowani jak goście, miejscowi są Waszymi gospodarzami.
W czasie trekkingu korzystamy z zapewnionej przez organizatora żywności liofilizowanej („żywność góska”, „żywność astronautów”; ultralekkie, pełnowartościowe posiłki). Dietę wzbogacamy o m.in. batony energetyczne ale też miejscowe owoce, w wioskach możemy korzystać z zaproszeń miejscowych na ryżowe kolacje. Na trasie towarzyszą nam tragarze. Nie są to „zawodowcy” współpracujący z grupami turystów. Są to autochtoni, za których poręcza starszyzna wioski.
5-15 dzień, okolice Ambatondrazaka- Mandritsara
W pobliżu Ambatondrazaka, tak zwanym "spichlerzu Madagaskaru" zaczynamy etap rowerowy. Po zakończonym trekkingu spotykamy jeepa, który dojechał w to miejsce ze stolicy z tak zwanym „przepakiem”. Odsyłamy do Antananarivo niepotrzebny sprzęt, odbieramy prowiant, rowery, jednokołowe przyczepki i ruszamy w trasę, którą można nazwać marzeniem każdego podróżnika.
Pierwsze etapy są dosyć płaskie, mijamy gęsto położone wioski otoczone szpalerami palm i ryżowymi poletkami. Odcinki dzienne są zróżnicowane. Pokonujemy dziennie od 25 do 80 kilometrów. Czekają na nas najrzadziej zaludnione tereny kraju przemierzane przez tubylców tylko pieszo. Trasy dzienne nie oddają wielkości codziennego wysiłku. Trzeba pamiętać, że drogi asfaltowe na Madagaskarze to absolutny luksus. Encyklopedia Gutenberga z początku ubiegłego wieku podaje: „Dróg w europejskim tego słowa znaczeniu brakuje prawie zupełnie.” Po dziś dzień jest w tym zdaniu sporo prawdy...
Fizyczne obciążenie na tej precyzyjnie przygotowanej wyprawie jest duże. Kluczem do sukcesu jest współpraca w naszej małej grupie, dzięki niej pokonamy czekające nas trudności. Przemierzamy region pozbawiony dróg, wioski gdzie nigdy nie zbłądzi żadne auto, tereny bez dostępu do elektryczności. Przekraczamy rzeki, rozlewiska, pokonujemy rowerami niedostępne góry. Nie jest to ani wyścig, ani wycieczka. Nawigacja wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. To wyprawa, w czasie której każdy z uczestników spełni swoje podróżnicze marzenia. Wielkim udogodnieniem dla uczestników jest to, że pilot zna doskonale odwiedzane tereny. Oznacza to, że na bieżąco możemy wspólnie ustalać długość pokonywanych etapów.
Co na nas czeka? Górskie krajobrazy zarezerwowane tylko dla nas. Wizyty w wioskach, gdzie często od wielu lat nie było białego człowieka. Poznanie Madagaskaru, jakiego wkrótce już nie będzie. Madagaskaru żyjącego „mora mora”, swoim wolnym tempem. Naturalnego, takiego, gdzie absolutnie nic nie zrobiono jeszcze na pokaz. Kto wie czy nie najważniejsze: wieczorne chwile z miejscowymi, czas spędzony w ich chatach, który dla nas i dla nich pozostanie niezatartym wspomnieniem.
Pokonując góry trafimy na pewno do sporej wioski Ampatakamaroreny. Każdy, kto do niej trafi zapamięta na zawsze jej długą nazwę. Kto wie czy to nie najpiękniejsza wioska jaką zobaczycie w życiu. Domy z bambusa pokryte gliną, ozdobione cudnymi malowidłami, szerokie place pełne roześmianych dzieci cieszących się z przyjazdu objazdowego cyrku... czyli nas na niecodziennych rowerach. A wokół wioski tropikalny las pełen ogromnych bambusów układających się w łuki ponad ścieżkami, którymi jedziemy. Dzikie wodospady, prawie bezludne góry z widocznymi na szczytach grobowcami ozdobionymi porożami byków zebu.
Naszym celem są okolice Mandritsara. To niewielkie miasteczko gdzie czekają na nas takie luksusy jak kilka restauracji, małe hoteliki, pełen wybór napoi i kilka godzin prądu na dobę. To po pokonaniu naszej trasy bardzo wiele. Pełna gwaru Mandritsara, barwne targowisko, to wymarzone miejsce na podsumowanie etapu rowerowego, uczczenie naszego wspólnego sukcesu, niezapomnianych chwil z trasy. Nocujemy w hotelu korzystając z wszelkich udogodnień cywilizacji... o których jeszcze wczoraj mogliśmy jedynie marzyć.
16 dzień, Mandritsara - Ambanja
Po śniadaniu i porannym spacerze po pełnej gwaru Mandritsara ruszamy na zachodnie wybrzeże. Kolejny „przepak”, który jest dowożony tutaj specjalnie dla nas. Jeep odbiera m. in. rowery a zostawia przygotowane przez nas wcześniej w stolicy plażowe ręczniki i stroje kąpielowe. Z Mandritsara wyruszamy do Ambanja. Dojeżdżamy tam późnym popołudniem bogatsi o wrażenia z trasy. Nasza droga prowadzi przez lasy pełne palm ravenala, symbolu Madagaskaru widocznego też w godle kraju.
17 dzień, Ambanja – rajska wyspa
Dzisiaj w porcie oddalonym kilkanaście kilometrów od Ambanja czeka na nas motorówka z załogą. Będzie ona do naszej dyspozycji aż do wylotu do stolicy. Po około 80 kilometrach rejsu dopływamy do wyspy. Do rajskiej wyspy. Jak się ona nazywa? Sami będziecie musieli zdecydować, czy warto rozgłaszać jej nazwę. Po ekscytujących momentach na trekkingu i na trasie rowerowej należy Wam się odpoczynek w miejscu co najmniej magicznym. Lazurowa woda, mała wioska wśród palm, piaszczysta mierzeja, którą w czasie odpływu dojdziecie do innej przepięknej wyspy. Latarnia morska na wzgórzu, wybrzeże pełne egzotycznych owoców, odgłosy miejscowych zwierząt dochodzące wieczorem z lasu. Widoki, o jakich często marzy każdy z nas. Bez względu na to, na ile cudownych wyspach już byliście, ta Was oczaruje. Gdy postawicie już na niej stopę, nie będziecie mogli uwierzyć na czym stoicie. Piasek! Czy jesteście w stanie uwierzyć, że w porównaniu z tym co zobaczycie, nadbałtyckie plaże są... kamieniste?
Po Waszych dokonaniach na trasie dostaniecie na wyspie to, na co zapracowaliście. Pakiet „relaks totalny”. Motorówka zawiezie Was w urocze miejsca w okolicy. Po nieziemskich spacerach o zachodzie słońca będziecie odpoczywać w prześlicznej malgaskiej chatce. Kucharz, który przypłynął z nami z lądu wyczaruje dla Was wszystko, o czym możecie tylko zamarzyć. A wieczorami będziecie marzyć o tym, żeby tu kiedyś wrócić...
18, 19 dzień, pobyt na rajskiej wyspie
Korzystamy z uroków raju!
20 dzień, rajska wyspa - Hell Ville - Antananarivo Po śniadaniu opuszczamy Rajską Plażę i pakujemy nasze rzeczy do motorówki, płyniemy do Hell Ville. Przejazd na lotnisko, odprawa i wylot do Antananarivo. Po przylocie transfer do hotelu, odpoczynek i zwiedzanie miasta. Pilot poleca widok na miasto z okolic Pałacu Królowej o zachodzie słońca. Chętnie pokaże Wam też nie tylko największy bazar w Afryce, ale też miejscowe, tradycyjne rynki.
Nocleg w hotelu.
21 dzień, Antatanarivo – Warszawa Po śniadaniu ostatnie zakupy.
Wylot do Polski.
22 dzień, Przylot do Polski
od: 10 Wrzesień do: 01 Październik
2.950 EURO
3.500 - 5.500 PLN
grupa zamknięta
Ekspedycja rowerowo-trekkingowa na Madagaskar to wyjazd dla ambitnych. Dla chcących sprawdzić się w trudnych warunkach i pokonać swoje słabości. Wymagana jest tu dobra kondycja fizyczna, psychiczna i gotowość do wzięcia na siebie części obowiązków jak też spora doza odpowiedzialności. Jak przystało na ekspedycję razem dzielimy ze sobą chwile zwątpienia i chwile nieopisanej euforii. Impreza odbywa się w małej grupie 3 lub 4 uczestników plus prowadzący.
Pilotem jest laureat wyróżnienia KOLOSY 2008 Arek Ziemba. Odwiedzimy z nim miejsca, gdzie po dziś dzień biali się nie zapuszczają! Arek zna bardzo dobrze teren i jest w stanie tak modyfikować trasę, aby dopasować ją do umiejętności uczestników. W małej grupie weźmiemy udział w profesjonalnie i bezpiecznie przygotowanej ekspedycji. Specjalistyczne wyposażenie jak np. telefon satelitarny, ultralekkie namioty czy profesjonalne rowery zapewnia organizator. Uczestnicy nie muszą mieć doświadczenia wyprawowego. Doświadczenie zapewniamy my. Dotrzemy tam, gdzie Madagaskar i Malgasze pozostali po dziś dzień wierni swoim zwyczajom. Oferta jest skierowana do tych, którzy jeżdżą na rowerze i chcą oprócz przeżycia wysiłku, zmagania się z terenem przeżyć Madagaskar. Pertraktacje z szefami wiosek, konfrontacja z tajemniczymi fadi (tabu), zagubione w górach osady, obrzędy ku czci zmarłych, miejsca nietknięte przez cywilizację, rajskie wyspy... Arek, jedyny w Polsce pilot znający malgaski (lokalny język) zarazi Was na tej wyprawie swoją fascynacją Czerwoną Wyspą