Dla osób dolatujących indywidualnie:
Rozpoczęcie wyprawy: MOPTI,
Zakończenie wyprawy: AGADEZ
1 dzień: POLSKA - MOPTI
Spotkanie na Międzynarodowym Lotnisku Okęcie w Warszawie - hala odlotów przy stanowisku odpraw MK Tramping, ok. 2 godz. przed planowanym odlotem. Wylot przez Paryż do Mopti w środkowej części Mali.
2 dzień: MOPTI
Przylot do Mopti. Transfer do hotelu. Zakwaterowanie. Wieczorne wino pod afrykańskim niebem na dachu hotelu nad rzeką Niger. Dla chętnych nocna wyprawa do niesławnego Bar Mali, knajpy pełnej wędrownych handlarzy z Nigerii, drobnych złodziejaszków i nomadów z północy. Nocleg.
3 dzień: MOPTI - DJENNE - MOPTI
Wycieczka do Djenne, słynnego miasta z gliny. Zwiedzanie miasta, zakupy na lokalnym rynku, zdjęcia przed największą na świecie budowlą z gliny, słynnym Grand Mosque, odwiedziny w jednej z siedzib „mafii”, czyli komunie młodych chłopaków, którzy wyprowadzili się od rodziców, rządzącej się specyficznymi prawami. Wycieczka na motorkach czerwonymi polnymi drogami do wioski plemienia Fulani, którego kobiety tatuują sobie twarz, a młode dziewczyny dają znać że są jeszcze do wzięcia poprzez chodzenie topless. Powrót do Mopti.
4-5 dzień: MOPTI - TIMBUKTU
Rejs Nigrem do Timbuktu. Płyniemy pirogą o słomianym dachu, zatrzymując się w wioskach do których nie da się dojechać lądem i które nie widziały nieraz białego człowieka od lat. Po drodze mijamy wielkie lądowe jezioro, którego brzegu nie widać, można natomiast czasem zauważyć żyjące tu krokodyle czy hipopotamy. Niesamowita cisza i palące słońce, wrażenie jakbyśmy płynęli w pustce, zaś w nocy czarne, rozgwieżdżone pustynne niebo. Na brzegu stopniowo pojawia się coraz więcej wydm, zbliżamy się do Sahary. Pierwszy nocleg na łodzi, drugi już w hotelu w Timbuktu.
6 dzień: TIMBUKTU
Zwiedzanie Timbuktu, niegdyś perły Sahary. Rozsypujące się meczety, dawny uniwersytet, zasypywane piaskiem zaułki. Tutaj nadal rozładowują się karawany z solą idące wiele dni z północy. Po południu wyjeżdżamy na wielbłądach na nocleg na pustyni w tuareskim obozowisku.
7-8 dzień: TIMBUKTU - GAO
Przejazd lokalną komunikacją (ciężarówki, jeepy lub nawet łodź na Nigrze) do Gao, największego miasta na pustyni w Mali, w drodze do Niamey. To niełatwa trasa przez suchy, zasypywany przez pustynię teren, pełna pozostałości po dawnych cywilizacjach, skalnych malowideł z czasów gdy Sahara była zielona. Przejazd może zająć tylko jeden, a może nawet dwa dni.
9 dzień: GAO
Odpoczynek w mieście gdzie krzyżują się szlaki wielu współczesnych nomadów, gdzie słychać nie tylko typowe języki południa mali, ale i tamashek czy arabski. Zdjęcia zrobione na tutejszym rynku to naprawdę uczta dla oczu, zaś wieczorem, mimo, iż to ziemie islamu, nawet tu da się znaleźć nocny klub i zimne piwo. Nocleg.
10-11 dzień: GAO - NIAMEY
Ponownie trudna przeprawa hybrydą ciężarówki i autobusu coraz dalej na wschód do Niamey. Po drodze zmagamy się nie tylko z trudną przyrodą ale i legendarną afrykańską biurokracją na granicy - wjeżdżamy bowiem do Nigru. Przystanki na rozprostowanie kości i konsumpcję grillowanego wielbłąda, czy owcy w kucki z nomadami przy przydrożnym ognisku. Nocleg. 12 dzień: NIAMEY Zwiedzanie Niamey, stolicy Nigru. Ta 700 tysięczna metropolia na której centralnych ulicach w nocy płoną ogniska na pewno wywrze odpowiednie wrażenie. Kolorowe postacie w rzecznym porcie, wielkie egzotyczne rynki to jedna strona życia miasta, z drugiej jednak to ostatnia szansa na spróbowanie pizzy czy wykąpanie się w hotelowym basenie przed wyprawą w głąb kraju. Nocleg.
13 dzień: NIAMEY - AGADEZ
Całodzienna podróż do Agadez na północy Nigru. Jedziemy wielkim autobusem pełnym Tuaregów w turbanach, czy czarnych jak smoła Wodaabe. Nocleg w drugim po Timbuktu z najsłynniejszych miast Sahary.
14 dzień: AGADEZ
Zwiedzanie Agadez i okolicy oraz przygotowania do trekkingu. Charakterystyczna pustynna architektura domów, meczetów, pałacu sułtana, kolory Grand Marche (wielkiego rynku nomadów), targ wielbłądów i kóz, labirynt Vieux Quartier, wreszcie nocna wizyta w podejrzanym nocnym klubie w Hotelu Sahara, przypominającym nieco bar awanturników na pustynnej planecie w Gwiezdnych Wojnach. To wszystko czeka nas w tym niezwykłym mieście. Nocleg.
15-19 dzień: TREKKING W GÓRACH AIR
Trekking na pustyni i w surowych górach Air. Wielbłądem, jeepem, pieszo, pokonujemy szlaki, którymi wędrują Tuaredzy. Odwiedzamy ich obozowiska i wioski osiadłych górali. Dziwne wulkaniczne skały, kaniony, przełęcze, wydmy, ogrody i wodospady. Nocujemy pod namiotami lub przy ognisku wprost pod rozgwieżdżonym pustynnym niebem. Poczucie przebywania na końcu świata, to przecież jedno z największych i zarazem najbardziej odległych pasm górskich w sercu Sahary. Kiedyś pokrywał ten region las tropikalny, i zobaczymy ślady po tamtej epoce w postaci prehistorycznych malowideł i rytów naskalnych. Teraz jednak bardziej przypomina scenerię Mad Maxa, z opuszczonymi od dawna osiedlami i zasypywanymi piaskiem skalnymi wieżycami. Z pewnością nie spotkamy tu sprzedawców coca coli czy pamiątek.
20 dzień: AGADEZ
Ostatni dzień na zakupy i cywilizację, której zaczęło nam braknować. Najpierw w postaci hałaśliwego rynku i targów z dywanami czy srebrnymi mieczami, potem zaś sklepów wolnocłowych na paryskim lotnisku - wylatujemy bowiem z powrotem do kraju.
21 dzień: POWRÓTDO POLSKI
Przylot do Warszawy