Dla osób dolatujących indywidualnie:
Rozpoczęcie wyprawy: NIAMEJ, zakończenie wyprawy: NIAMEJ
1 dzień: WARSZAWA - NIAMEJ
Spotkanie na Między-narodowym Lotnisku Okęcie w Warszawie - hala odlotów przy stanowisku odpraw MK Tramping – ok. 2 godz. przed planowanym odlotem. Przelot do Niamej. Z lotniska przejeżdżamy od razu do hotelu, gdzie będziemy mieć czas wolny na wypoczynek. Chętni będą mogli wieczorem poznać po części miasto, spacerując po zaułkach stolicy i relaksując się w miejscowych knajpkach. Nocleg w hotelu.
2 dzień: NIAMEJ - ZINGER
Dziś wcześnie rano wyruszymy na Wschód kraju do stolicy ludu Hausa – do miejscowości Zinder. Pojedziemy wynajętymi specjalnie dla nas jeepami 4x4, tak więc droga powinna być znośna, a co najważniejsze, będziemy mieć możliwość zatrzymywania się w dowolnie wybranych przez nas miejscach, żeby wypocząć lub zrobić zdjęcia. Jadąc wzdłuż południowej części kraju, poobserwujemy, jak wygląda Sahel. Po podróży wypoczniemy w hotelu w Zinder.
3 dzień: ZINDER
Dziś zaczniemy na dobre fotografować. Osoby, które będą potrzebować wskazówek, dowiedzą się, jak należy się obchodzić z aparatem w niełatwych warunkach afrykańskiego miasta, jak fotografować w tłumie na otwartym powietrzu i wewnątrz lokalnych knajpek. Praktycznie sprawdzimy się jako fotograficy w Birni – w starej części miasta, która odznacza się bardzo piękną i oryginalną architekturą. Zwiedzimy meczety, pałac sułtana, pełen afrykańskiego chaosu dworzec autobusowy oraz targowiska. Dzisiejszy dzień to prawdziwa szkoła reportażu i ulicznej fotografii. Wieczorem dopełnieniem wrażeń będzie wspólne wyjście do kolonialnego baru w centrum Alliance Francaise, gdzie spotykają się Europejczycy zamieszkujący Niger. Ponieważ nasz hotel będzie się znajdować w centrum miasta, dlatego każdy będzie mógł sam zadecydować, o której zechce wrócić z miasta do hotelu.
4 dzień: ZINDER – BIRNI KAZOE
Rano wyjeżdżamy samochodami terenowymi w podróż po bezdrożach wschodniego Nigru do odległego i bardzo rzadko odwiedzanego przez cudzoziemców miasteczka Birni Kazoe. Miejsce to słynie przede wszystkim z cotygodniowego targu, na który licznie przybywają nomadzi z wielu plemion – np. Tuaredzy, Beri Beri, Fulani. Pokonują oni czasami setki kilometrów, żeby sprzedać swoje „skarby” – każdy to, na co go stać, np. wytwory rzemiosła, produkty spożywcze, zwierzęta. Targ w Birni Kazoe to niezwykle ciekawe miejsce – barwne, oryginalne i wtopione w miejscowy folklor. Można nawet powiedzieć, że to skrzyżowanie jarmarku z wesołym miastecznikiem, czyli dla nas doskonałe miejsce do ćwiczenia umiejętności fotografii reportażowej opartej na interakcji z życzliwymi tubylcami – bardzo biednymi, a mimo to nieoczekującymi datków za zdjęcia. Ludzie ci będą raczej dumni z tego, że wzbudzili zainteresowanie białych przybyszów. Są to niewątpliwie zalety docierania do miejsc, które leżą poza typowymi, wydeptanymi szlakami turystycznymi. W tym ciekawym miejscu spędzimy cały dzień, żeby móc zrobić zdjęcia w dobrym popołudniowym świetle i móc udokumentować ożywienie ludzi, jakie pojawią się, gdy zelżeje popołudniowy upał. Tym razem noc spędzimy pod namiotami – tak jak przystało na uczestników targu nomadów.
5 dzień: BIRNI KAZOE – ZINDER - DAGARKA
Po wczesnej pobudce będziemy mieć okazję fotografować przy porannym afrykańskim świetle. Być może zrobimy świetne zdjęcia przedstawiające budzących się Nigryjczyków w ich miasteczku. Potem wracamy na zachód kraju do malowniczego regionu w okolicach przygranicznego miasta Birni Nkonni. Nasze obozowisko wieczorem rozbijemy w okolicy wioski Dagarka.
6 dzień : DAGARKA I OKOLICE
Dziś trochę powędrujemy po wiosce i jej okolicach, żeby móc się osobiście przekonać, jak wygląda życie na wsi w Afryce. Po pierwsze zobaczymy bardzo oryginalną architekturę tutejszych domów, które budowane są z gliny banco. Po drugie, spędzając cały dzień na prowincji, przekonamy się, jak wyglądają tutejsze relacje międzyludzkie, jakie są ich obyczaje... Wszystkie te elementy pozwolą nam doskonalić się w trudnej sztuce fotografii reportażowej. Wieczorem, w obozie przy ognisku będziemy mogli podyskutować na ten temat, dzieląc się własnymi wrażeniami i przemyśleniami. Nocleg pod namiotami.
7 dzień: DAGARKA – PARK NARODOWY„W”
Rano zmieniamy otoczenie. Jedziemy do jednego z największych w Afryce Zachodniej parków narodowych – Parku „W”, który leży na granicy Beninu, Burkina Faso i Nigru. Gdy dotrzemy na samo południe kraju, wypoczniemy w hotelu położonym nieopodal parku. Hotel będzie świetną bazą wypadową na safari, na które wyruszymy na następny dzień.
8 dzień: PARK NARODOWY „W”
Dzisiejszy dzień to wielka atrakcja dla amatorów fotografii przyrodniczej. Bezkrwawe łowy rozpoczniemy o świcie, ponieważ jest to konieczne ze względu na zwierzęta, które w południe, czyli w największe upały po prostu chowają się przed słońcem i zaszywają w niewidocznych –(także dla nas) miejscach. My spędzimy w parku cały dzień, żeby móc fotografować zarówno przed południem, jak i po południu. Dzisiejszym naszym celem będą nie tylko zwierzęta, ale także dziewicze krajobrazy Czarnego Lądu. Ci, którzy będą fotografować w plenerze po raz pierwszy nie muszą się jednak stresować, że coś się nie udało, ponieważ szansa na fotografowanie dzikiej przyrody powtórzy się także nazajutrz.
9 dzień: PARK NARODOWY „W” – NIAMEJ
Od rana kontynuujemy fotografowanie przyrody w Parku „W”. Jednak dziś nie spędzimy tam całego dnia, dlatego że w południe będziemy wypoczywać w hotelowym chłodzie, aby zebrać siły na wieczór. Po południu pojedziemy bowiem do Niamej, gdzie odkryjemy kolejną twarz Afryki. Wybierzemy się do klubów, w których grana jest muzyka na żywo i gdzie można się dobrze pobawić. Będzie to także wspaniała okazja, żeby zobaczyć, jak bawią się młodzi ludzie i przekonać się, czy cywilizacja Zachodniej Europy ma wpływ (i w jakim stopniu) na życie mieszkańców Północnej Afryki. Na tych, którzy nie zechcą bawić się do rana oczywiście czeka pokój w hotelu.
10 dzień: NIAMEJ – AYROU
Dzisiaj znów będziemy mieć okazję na fotografię etniczną. Rano wyruszymy do Ayrou, gdzie co tydzień odbywa się największy w Nigrze targ, na który przybywają handlarze z różnych plemion, ale także z Burkina Faso i Mali. Ponieważ licząc do początku wyjazdu, mieliśmy już praktykę w fotografowaniu ludzi i tzw. „ulicy”, to z pewnością dzisiejszy dzień będzie dla nas wielką satysfakcją i zarazem sprawdzianem, żeby zobaczyć, jakie postępy poczyniliśmy w fotografii reportażowej. W Ayrou spędzimy cały dzień, a wieczorem pogadamy i odpoczniemy przy zimnym piwie na tarasie hotelu.
11 dzień: AYROU – TILLABERI - NIAMEJ
Niewątpliwą atrakcją dzisiejszego dnia będzie spływ z Ayrou do położonego w dole rzeki Niger – Tillaberi. Po drodze będziemy mijać liczne wioski, dłubanki rybackie oraz przeładowane towarami i ludźmi łodzie handlarzy opuszczających targ w Ayrou. Być może będziemy mieć szczęście i uda nam się sfotografować także hipopotamy. O zachodzie słońca natomiast postaramy się jeszcze uchwycić aparatem aktywność portu rzecznego w Tillaberi. Potem, po zapadnięciu zmierzchu pojedziemy do hotelu w Niamej na nocleg.
12 dzień: NIAMEJ
Przedostatni dzień naszej wyprawy będzie w całości do naszej dyspozycji. Mamy wiele możliwości do wyboru albo wyruszymy samodzielnie do miasta, żeby już całkiem na własną rękę fotografować lub pochodzić swoimi ścieżkami, albo przejdziemy się na bazary i do sklepików, żeby kupić jakieś oryginalne pamiątki, albo będziemy wypoczywać przy hotelowym basenie. Zresztą możemy też przecież robić to wszystko po trosze, bo w końcu dziś sami zarządzamy własnym czasem. Pamiętajmy jednak, żeby nie zasiedzieć się w jakimś urokliwym miejscu, bo dziś wieczorem żegnamy się z Nigrem i wylatujemy do Europy.
13 dzień: NIAMEJ - POLSKA
Koło południa docieramy do Polski i żegnamy się z uczestnikami wyprawy.
______________________________________________________
Pilotem wyprawy będzie:
Światosław „Światek” Wojtkowiak
Absolwent stosunków międzynarodowych, podróżnik, fotograf. Znawca kultury karaibskiej i afrykańskiej, kolekcjoner terenowych nagrań etnicznych. Z zamiłowania do miejscowych ludzi, ich kultury i obyczajów prowadzi wyjazdy do "pustynnej" części Afryki, choć również świetnie się sprawdza w Ameryce Środkowej, Amazonii oraz w Azji, chcąc w ten sposób dzielić się swoją wiedza i pasją z innymi. Laureat wielu konkursów fotograficznych ostatnio zwycięzca konkursu fotograficznego National Geographic oraz autor fotoreportaży w polskiej prasie podróżniczej i w „CNN Traveller”.