O naszych pasjach podróżniczych w ogólnopolskiej prasie
15.09.2008

W ostatnim weekendowym dodatku "turystyka" (13-14 IX) ukazał sie artykuł na temat podrózy Beaty. 
Kto ma ochotę, może przeczytać:

Moje serce zostało... w dżungli w Laosie. wybierając sie do Laosu, nie spodziewałam się cudów, choć przypuszczałam, że ten jeszcze niezadeptany przez turystów kraj na pewno jest ciekawy. Z jednej strony można w Laosie zobaczyć przepiękne zabytkowe buddyjskie świątynie (np. w Luang Prabang) i lokalne domy z mat trzcinowych, z drugiej wille w stylu kolonialnym. Można  wędrować przez soczyste i senne pola ryżowe oraz zanurzyć się w gwarne życie mało urodziwej stolicy. Można pływać po wielkim Mekongu i rwących rzekach górskich lub wybrać się na przejażdżkę na słoniu lub popularnym w całych Indochinach tuk-tukiem. Można odwiedzić dawne pola opiumowe, pogapić się na ludzi na barwnych targach z miejscowym rękodziełem lub chłodzić się w parkach, w których podłożem są płaskie półki skalne wypełnione turkusową wodą spływającą z licznych wodospadów.
Wszystko to robi wrażenie, jednak to największe wywarły na mnie tamtejsze lasy tropikalne - z zagubionymi w nich wioskami i górami w kształcie ogromnych kopuł przypominajace dziecięce wyobrażenia gór z ich rysunków. Żeby tam dotrzeć, płynęłam łodzią z Luang Prabang do Nong Kiaw, a stamtąd dłubanką do Muang Ngoi. Dalsza częśc wędrówki to dżungla, w której łatwo się zgubić, bo nie ma tam oznaczonych szlaków. Ścieżki, które wnikają w dżunglę są przetarte przez tubylców i ich zwierzęta. Utrudnieniem jest także to, że chcąc dotrzeć do rozrzuconych gdzieś w lasach wiosek, bardzo często musiałam się przeprawiać przez głębsze lub płytsze strumienie, a czasem szłam nawet wzdłuż nich.  Dla mnnie była to prawdziwa frajda i niezapomniana przygoda, mimo krwiopijnych i czyhających niemal wszędzie... pijawek. Trudy wędrówki zostały mi w pełni zrekompensowane w dwojaki sposób. Po pierwsze, poprzez zapierające dech w piersiach widoki, zwłaszcza te o świcie, kiedy w górach porośniętych dżunglą przetaczały się fantastyczne, gęste mgły. I po drugie, w samych wioskach, gdzie mogłam poznać miłych i delikatnych ludzi oraz podpatrzeć ich świat, który przede mną po trosze odkrywali.

Niezapomniany dzień
Spływ rzeką Nam-Hou w Laosie. Chybotliwe dłubanki, niemalże lazurowa woda i strome górskie brzegi porośnięte gęstą, prawie dziewiczą dżunglą... To przeżycie, które zdecydowanie pozostanie niezatarte w mojej pamięci. Mimo iż rejs był długi, nie można było się nudzić. Płynąc, miało się wrażenie, że wkracza się w jakąś nieznaną i zarazem fascynującą krainę nietkniętą jeszcze przez człowieka. Co pewien czas to poczucie oderwania od rzeczywistości przerywały pozdrowienia dzieciaków z wiosek, które mijało się po drodze. Słońce rozświetlało widoki i roziskrzało wodę, ale nie było to uciążliwe, bo rzeka i klimat górski dyskretnie chłodziły. Taki dzień chętnie bym powtórzyła.

Najwspanialsze wakacje
Mam nadzieję, że jeszce przede mną. Trudno wskazać jedno miejsce, bo każde cenię za co innego, ale zazwyczaj były to "pierwsze spotkania z czymś nowym". Na przykład - pierwsza samodzielna wędrówka po Polsce, pierwszy sezon wspinaczkowy w górach, pierwsze zetknięcie z dżunglą i Indianami, pierwszy raz w Andach, na pustyni, w gościnie u plemin afrykańskich...

W Polsce lubię
Kaszuby i Kraków. Ponieważ nie lubię monotonii, dlatego obydwa miejsca cenię za różnorodne możliwości spędzania czasu i niepowtarzalny klimat. Kaszuby na stosunkowo małej przestrzeni mają wszystko - wzgórza, lasy, jeziora, morze, ciekawą architekturę i piękne skanseny, a przede wszystkim świetne miejsca na wycieczki rowerowe. Kraków z kolei to nie tylko klimatyczne, choć gwarne centrum, ale także fascynujące zaułki, mniej znane dzielnice i piękna okolica. Zawsze po długich podróżach lubię wracać do mojego miasta, żeby móc po pewnym czasie zatęsknić za tym, co jeszcze nieznane.

Na wyprawę zabieram
z rzeczy materialnych na pewno plecak, śpiwór, buty trekkingowe, przygotowany przez siebie konieczny zestaw informacji, dobrą mapę oraz aparat fotograficzny. Jednak  równie niezbędną częścią "ekwipunku", jesśi nie ważniejszą, jest pozytywne nastawienie oraz głód przygody, który powoduje, że w czasie wyprawy ma się bardziej wyostrzione zmysły i otwarty umysł. Wtedy, jadąc nawet w najdalszą część świata, łatwiej jest znieść niedogodności podróżowania, które zazwyczaj wynagrodzone zostają potem wspaniałaymi widokami i bogatą, całkowicie odmienną niż europejska kulturą.

Niebo w gębie poczułam
w małej restauracyjce w Stambule. Po miesięcznej wędrówce po Etiopii i tamtejszym monotonnym i niezbyt smacznym jedzeniu, pachnące wschodnimi przyprawami proste danie wydawało mi się ucztą bogów.

Mój ulubiony hotel
nie przepadam za hotelami. W czasie swoich podróży wolę mieszkać w małych miejscowych pensjonatach, przytulnych schroniskach lub, jak jest taka możliwość, w domostwach tubylców. Dzięki temu można poczuć klimat miejsca, a przede wszystkim lepiej poznać kulturę kraju i ludzi, którzy w nim mieszkają - a to według mnie jest najcenniejsze w podróżowaniu.

Moja noga nigdy więcej nie postanie
nie mam miejsca lub listy miejsc, do których czuję specjalną niechęć, bo nawet jeżeli w czasie podróży były jakieś rozczarowania, to potem w mojej pamięci pozostają głównie miejsca, które mnie zachwyciły. Na pewno mniej cenię typowo turystyczne rejony, a zwłaszcza tzw. kurorty, których główną atrakcją jest basen przy hotelu i długi deptak z pamiątkami - tam na pewno bym się nie wybrała.

Wkrótce bedę w drodze do
Nepalu. Wyruszam dopiero w połowie października, dlatego jestem teraz na etapie zbierania informacji, zdobywania map, wiz i koniecznych w Nepalu pozwoleń. Jednak już cieszę się na myśl o wędrówce po Mustangu, trekkingu w Himalajach i włóczędze po wioskach tropikalnej prowincji.



« powrót









Partnerzy

 

Afryka | Azja | Europa | Australia i Oceania | Ameryka | Bliski Wschód i Afryka Pn | Travellers | Adventure | Survival | Family | Linki
Ekipa | Opinie | Galeria | Do pobrania | Kontakt |  


 
Aby przeglądać zawartość Forum Klubowiczów należy się zalogować lub założyć profil.

 

zamknij
 
Aby przeglądać zawartość MK Klubu należy się zalogować lub założyć profil.

 

zamknij